27 listopad 2019

Powrót polskiego złota

Cenne sztaby triumfalnie powracają do ojczyzny. To wprawdzie tylko połowa naszego narodowego majątku, przechowywanego w skarbcach Banku Anglii, jednak ten transport, nie dość że sparaliżował na pół dnia normalny ruch na lotnisku Chopina, to nadal mocno sprawa jest nagłaśniana medialnie. Tymczasem, jak dowiaduje się money.pl, to wcale nie był dobry krok.
Koronawirus
pomorskie
11719
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA
Jak okazuje się dzięki rozmowie portalu z byłym prezesem NBP, Markiem Belką, scenariusz dla cennych sztab jest następujący: czeka je bezczynne leżenie w skarbcu bez szans na zarabianie pieniędzy dla właściciela. Belka stwierdza jasno, że operacja, według niego, ma charakter czysto wizerunkowy. 100 ton kruszcu, przechowywanego w Banku Anglii, a w ubiegłym roku przyniosło kilka milionów złotych.

Według obecnego prezesa NBP, Adama Glapińskiego, repatriacja części polskiego złota do kraju wspomaga siłę gospodarczą państwa polskiego. Rezerwy na miejscu mają strzec bezpieczeństwa finansowego państwa. Glapiński podkreślał, że ta operacja spełnia oczekiwania społeczeństwa.
Poprzednik jednak stwierdza, że to marketing, zabieg PR-owy, a zabierając złoto straciliśmy kilka korzyści, między innymi dochody z lokaty. W 2018 roku  wyniosły one 11 mln zł.

Przechowywanie zasobów złota w światowych centrach obrotu, jak uważają eksperci, daje więcej swobody  zarządzania nimi, bo w ten sposób łatwiej rozliczać transakcje i łatwiej inwestować.


Źródło: money.pl
PRZECZYTAJ JESZCZE
Koronawirus
pomorskie
11719
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Bytowie